Sen Lyn
Otworzyłam oczy, lecz czułam
jakbym nadal spała. Nie czując że idę poszłam do pokoju w którym spał Kevin. Już
w progu słyszałam krzyki. To chyba Sam kłócił się z Kevinem. Tylko o co? Cicho uchyliłam
drzwi.
-…i myślisz, że ci się to uda?-
to chyba Sam.
-Jak najbardziej. Chyba nie
zamierzasz jej oszukiwać do momentu kiedy dojdziemy do Domu?
-A jak mam jej to powiedzieć?
-Nie wiem, może po prostu powiedz
jej prawdę?
O co im chodzi? Sam mi o czymś
nie powiedział? Wiedziałam że nie wiem o nim wszystkiego, ale chyba coś
powinnam? Nie zważając na nic, weszłam do pokoju. Dziwne. Nie zauważyli mnie,
tylko rozmawiali dalej.
-Powiedz jej, że nie możesz z nią
być i zaprowadzimy ją do najbliższej wioski razem z Jem i tam zostanie-
zaproponował Kevin.
-Tak? Myślisz, że to takie łatwe?
Sam jej to powiedz jak jesteś taki mądry!
Sam zaczął wycofywać się z
pokoju. Na jego twarzy malowały się bezradność i smutek. To coś o czym mi nie
powiedział musiało co tak zmartwić.
-Nie mogę jej tego powiedzieć-
zaprzeczył Kevin.
-Ok., powiem jej…-odpowiedział
Sam- …jutro.
Wyszedł z pokoju więc ruszyłam za
nim. Sam wszedł do swojego pokoju i zamkną drzwi. Kevin chyba postanowił coś
ugotować, bo krzątał się teraz głośno po kuchni. Wróciłam do pokoju i położyłam się na łóżku. To sen? Lunatykuję?
Jeśli lunatykuję to jak wytłumaczyć to, że nie zauważyli jak weszłam do pokoju?
Może wszystko sobie wymyśliłam? Z taką myślą wtuliłam się w poduszkę i
zasnęłam.
pisz częściej :):)
OdpowiedzUsuńŚwietny blog..:> Przeczytałam wszystkie rozdziały. Też prowadzę blogo-książkę na którą cię serdecznie zapraszam http://creativeleona.blogspot.com/ :))
OdpowiedzUsuńŚwietny blog. Zapraszam do mnie!
OdpowiedzUsuńhttp://jula-fashionandstyle.blogspot.com/
PS Jeśli będzie 1000 wyświetleń i 10 obserwatorów zrobię konkurs! ;D